Czas pokaże, czyli jak wyjęto ze mnie emocje

Anna Ficner-Ogonowska, Czas pokaże, recenzja

Czerwono-granatowa okładka, z przodu uśmiechnięta kobieta w dużym kapeluszu, a z tyłu tradycyjnie – opis. Liczba stron: 715, co ewidentnie ucieszyło moje oczy i rozbudziło ciekawość, co też mogę znaleźć na kartkach powieści Anny Ficner-Ogonowskiej pt. Czas pokaże.

Nie ukrywam, że książkę tę otwarłam mając dość wygórowane oczekiwania co do treści, gdyż byłam już po lekturze wszystkich poprzednich powieści tej autorki, które podniosły poprzeczkę dość wysoko. Ku własnemu zdziwieniu, moje uczucia po pierwszych kilkudziesięciu stronach Czas pokaże były dość mieszane. Uważam bowiem, że wprowadzenie do właściwej historii jest zbyt długie, a wartka akcja mogłaby zacząć rozgrywać się już wcześniej.

Z kolei wydarzenia, którym czytelnik może się przyjrzeć po bliższym, obszernym zapoznaniu z rodziną i życiem głównej bohaterki – Julki, są moim zdaniem przedstawione naprawdę realistycznie i interesująco. Kiedy losy Julii zaczęły coraz bardziej splatać się z losami Łukasza, pojawiła się we mnie nieodparta wręcz chęć poznania zakończenia tej historii.

Na duży plus w mojej opinii zasługuje opis uczuć towarzyszącym Julce po zerwaniu z Łukaszem. Mając podobne doświadczenia, czułam się, jakby ktoś wszystkie te słowa, te sytuacje, wyjął z mojego życia. Tak, ewidentnie w tym momencie pani Anna Ficner-Ogonowska wykazała się wysoką znajomością ludzkiej, zranionej przez rozstanie z ukochaną osobą natury oraz umiejętnością doboru słów do sytuacji.

Za ciekawy uważam również wątek ciotki Klary. Przy odrobinie sprytu podczas czytania powieści Czas pokaże, można zabawić się w psychologa i spróbować samemu poznać przyczynę pesymistycznej natury siostry matki Julki.

Podsumowując: Opis mojego egzemplarza Czas pokaże przyozdobiony jest kolorowymi samoprzylepnymi karteczkami z numerami stron. 680, 712 – to do nich wracam najczęściej, to słowa zapisane na nich mają dla mnie największe znaczenie. Uczą miłości, tego, że powinno się dawać więcej niż się ma, że wolne serce ma być niebem człowieka… Zwykła gadanina? Nie dla mnie, gdyż dla mnie historia rozgrywająca się na kartkach tej powieści, wszystkie uczucia, emocje, każde zdanie to doskonały przewodnik po życiu, który nakierowuje, że ważne są czyny, że, tak jak Julka, wystarczy tylko odkryć, iż wszystko ma swój sens. Jednak przede wszystkim ta książka daje nadzieję, że radość zawsze wraca. I za te uczucia, za ten niezwykły przekaz emocji Czas pokaże otrzymuje ode mnie ocenę: 4,5/5.

Czas pokaże treść